czwartek, 7 września 2017

One More Beer Festival 2017

Pierwsza edycja One More Beer Festival dobiegła końca. Wszystkie wątpliwości zostały rozwiane, na wszystkie pytania znalazły się odpowiedzi. A pytań i wątpliwości było co niemiara - głównie za sprawą nowej i nieznanej w Polsce formuły. Co prawda zabieg "płacisz raz, pijesz ile chcesz" zastosowany już był przy Beer Geek Madness, jednak była to nieco inna impreza. Pomysłodawcami One More Beer Festival są Tomasz Rogaczewski z Pracowni Piwa i Grzegorz Korcz (Smak Piwa.pl, Chmielarnia, Mikkeller Bar Warsaw). Idea była taka by na polski grunt przenieść reguły organizacji z największych i najbardziej znanych festiwali piwa na świecie.

czwartek, 17 sierpnia 2017

Rowing Jack w Lidlu. Czy AleBrowar w końcu wróci do czołówki?

Nie pamiętam kiedy ostatnio piłem piwo z AleBrowar-u. Ciężko to pisać, bo mowa w końcu o legendzie polskiego piwowarstwa, ale nie ma świętości - AleBrowar ostatnio ostro dawał dupy. Trochę ponad rok temu zrezygnowałem z zakupu ich piw po wydaniu pieniędzy na nijakie Sweet Cow,  mało wyraziste Black Hope i w końcu na maślanego i po prostu paskudnego Rowing Jacka. Być może spadek jakości spowodowany był przenosinami do własnego browaru, być może czym innym - dla mnie jako klienta nie ma to znaczenia. Płacę za pełnowartościowy produkt i takiego oczekuję. 

Czy jest ktoś kto nie kojarzy tej etykiety?

niedziela, 6 sierpnia 2017

II Urodziny Dobrego Zbeera - bardziej "zbeergeeczeć" się już nie da!

Trochę ponad dwa lata temu, przy okazji jakiejś imprezy w katowickim Browariacie pierwszy raz usłyszałem o Dobrym Zbeerze. A usłyszałem od samych właścicieli - Daniela i Roksany, którzy tego wieczoru przedstawiali pomysł na własną knajpę i zapraszali na jej otwarcie. Wtedy wydali mi się trochę zagubieni i nieśmiali, pomyślałem, że i tak Gliwice nie są mi po drodze, więc pewnie więcej się nie zobaczymy. Później jednak przy okazji pierwszej edycji Silesia Beer Fest spotkaliśmy się ponownie i okazało się, że gliwickie Zbeery to całkiem sympatyczne osobniki, totalnie zakręcone na dobre piwo. I o ile Gliwice nadal nie są mi po drodze (odwiedziny Dobrego Zbeera prawdopodobnie mogę policzyć na palcach jednej ręki), to spotykając się z Danielem i Roksaną przy okazjach festiwali, premier itp. zawsze zamienimy kilka zdań. Ot typ ludzi, z którymi spędzi się 5 minut, a wydaje się, że jesteśmy starymi dobrymi znajomymi.




sobota, 22 lipca 2017

Brekeriet - przegląd piw

Jako, że ostatnimi czasy bardzo kręcą mnie piwa dzikie i kwaśne, coraz częściej i dokładniej przyglądam się browarom takim jak dziś prezentowany.

Browar Brekeriet uruchomiony został w 2012 roku przez trójkę braci Ek - Fredrika, Christiana i Andre, w okolicy szwedzkiego Malmo. Założenie było "proste" - wszystkie nasze piwa fermentujemy z udziałem dzikich drożdży i/lub bakterii. Wszystkie piwa browaru są więc albo kwaśne albo mają wyraźną nutę funky (skisłe siano, stajnia, spocony koń itp.), czy to w aromacie czy w smaku. Często wtórnie fermentowane są z dodatkiem owoców i leżakowane w drewnianych beczkach. 

poniedziałek, 22 maja 2017

Browar Lubrow w Gdańsku

Rozglądałem się dookoła stojąc sobie przed gdańskim dworcem kolejowym, myśląc gdzie spędzić kolejne 45 minut w oczekiwaniu na pociąg. Wracałem do domu po krótkim wypadzie nad morze. Przyglądając się napisom na ścianach pobliskich galerii, szukałem raczej czegoś na ząb, ale mój wzrok utknął na logo Browaru Lubrow. Nie wiedziałem, że ten lokal znajduje się tuż przy dworcu i w sumie nie planowałem piwa, ale okazja nadarzyła się sama. Czym prędzej skierowałem swoje kroki do przejścia podziemnego, które wprost wyprowadziło mnie pod drzwi lokalu.


sobota, 29 kwietnia 2017

Piwne festiwale 2017 - co, gdzie i kiedy?


Nie wiesz gdzie spróbować dobrego piwa? Nie wiesz kiedy zaplanować urlop? A może wprost przeciwnie masz zaplanowany, ale nie wiesz czy w okolicy odbywa się coś ciekawego? To zestawienie jest dla Ciebie! Piwne festiwale w porządku chronologicznym i na aktualizowanej, interaktywnej mapie.

środa, 22 marca 2017

Uiltje - Grandma’s Cooking Recipes Vol. 1

Z holenderskim Uiltje pierwszy raz spotkałem się z trzy lata temu. Wtedy w Polsce mało kto o nich mówił, a butelkę przywiozła mi siostra wprost z Holandii. Pamiętam tylko rysunek charakterystycznej sówki na jednokolorowej etykiecie i napis Het Uiltje. Co to było za piwo nie pamiętam, tak samo jak nie wiem czy mi smakowało czy nie. Z tego co wiem w tamtym czasie był to browar kontraktowy warzący w Jopenie.